• Michał Nowak posted an update 14 seconds ago

    Pokój od północy ma jedną zasadniczą cechę: dostaje wyłącznie światło rozproszone, pozbawione bezpośredniego słońca. Efekt bywa chłodny i nieco szary, zwłaszcza zimą, gdy za oknem panuje pochmurna aura. Właśnie dlatego jasne kolory wydają się tu naturalnym wyborem, ale trzeba je dobierać świadomie, bo niewłaściwy odcień bieli potrafi spotęgować wrażenie chłodu. Zamiast czystej bieli i zimnych szarości sięgnij po odcienie łamane żółcią i beżem, takie jak kość słoniowa, kremowy, wanilia czy ciepła biel z domieszką ecru. Ściany w takich tonach odbiją skąpe światło i rozjaśnią wnętrze, nie wprowadzając przy tym efektu sterylności. Pamiętaj, że duże płaszczyzny ścian i sufitu odgrywają tu największą rolę, więc to od nich zacznij, a dopiero potem dobieraj dodatki. Warto też pomalować sufit nieco cieplej niż ściany albo zastosować tę samą farbę w nieco jaśniejszym odcieniu, co optycznie podniesie pomieszczenie.

    Drugi filar to materiał wykończeniowy i faktura. Gładkie, połyskliwe powierzchnie odbijają światło punktowo i wzmacniają wrażenie chłodu, dlatego w pokoju północnym lepiej sprawdzają się maty i struktury. Postaw na tynki o drobnej ziarnistości, drewno o ciepłym rysunku, wełnę, len i bawełnę w zasłonach oraz dywanach. Zasłony zawieś szeroko, tak by obejmowały również fragment ściany przy oknie, i wybierz tkaninę, która przepuszcza światło, ale rozprasza je miękko. Jasne kolory na podłodze lub dużym dywanie rozjaśnią dolną partię wnętrza, a drewniane lub rattanowe akcenty dodadzą mu naturalnego ciepła. dobór kolorów , szkła i lakierowanych frontów, bo w północnym świetle będą wyglądać zimno i płasko. Jeśli masz meble w ciemnych barwach, rozbij ich ciężar jasnymi poduszkami, pledem lub narzutą.

    Trzeci element to światło sztuczne, które w takim pokoju pracuje przez większość dnia. Wybieraj źródła o ciepłej barwie, około trzech tysięcy kelwinów, i rozkładaj je warstwowo: sufitowe światło ogólne, lampka przy fotelu, kinkiet przy łóżku czy mała lampa na komodzie. Jedno mocne źródło pod sufitem daje równomierny, ale bezbarwny blask, natomiast kilka słabszych punktów tworzy przytulne ogniska ciepła. Włączaj je wieczorem stopniowo, a w ciągu dnia odsłoń okno i ustaw naprzeciwko niego jasną płaszczyznę, na przykład jasne kolory na ścianie lub dużym obrazie, by światło odbiło się głębiej w głąb pokoju. Lustro powieś bokiem do okna, nie naprzeciw, żeby nie oślepiało, a jedynie rozjaśniało kąt. Dodaj też kilka drobnych akcentów w tonacji terakoty, miodu lub ciepłego różu, które ożywią chłodną bazę i sprawią, że wnętrze będzie kojarzyć się z odpoczynkiem, nie z biurem.